poniedziałek, 5 listopada 2012

Jak złożyć wniosek o paszport

Czasem podczas naprawdę głębokich przemyśleń dojdziesz do wniosku, że nie wszystkie kraje świata należą do Unii Europejskiej. I że w sumie jeżeli jutro wygrasz wycieczkę do Tunezji, możesz sobie co najwyżej narysować wielbłąda w Paincie. Bez paszportu nie pojedziesz.


Twoja radość, że przecież miałeś kiedyś paszport jest przedwczesna. Dokument przeterminowany o dziesięć lat nie jest Twoją przepustką do piramid. Poważnie. Nawet jeśli solennie obiecasz panu celnikowi, że Ty to Ty, że przecież masz na zdjęciu sweterek ze swoim imieniem. Nic z tego. Trzeba zorganizować last minute do biura paszportowego.

Jako jednostka wybitna z pewnością wiesz, że do paszportu niezbędne są fotografie. Rozumiem, że na profilowym z Facebooka wyglądasz najlepiej, jednak biurokracja podetnie Ci możliwość wywołania zachwytu wśród obsługi na lotnisku. Na zdjęciu do paszportu musisz wyglądać jak rasowy kryminalista -jeżeli okaże się, że coś nabroisz, ułatwisz sprawę lokalnej policji. Nie próbuj strzelać foty z groźną miną z ręki, udaj się do profesjonalnego fotografa, który doradzi Ci, jak się nie uśmiechać. W biurze paszportowym również znajdziesz zakład karny fotograficzny, ale z tej opcji korzysta zbyt wielu obywateli, żebyś mógł marnotrawić swój cenny czas. Przychodź ze swoimi fotkami i czuj się jak boss.

Ponieważ nie noszę już tak jaskrawych kolorów, zdjęcie jest nieaktualne. Czas na wymianę.

Pobierz formularz, druczek do wpłaty i numerek. Zapłać 140 zł, ale nie trać humoru - gdyby paszport został przez Ciebie zgubiony, opłata wzrosłaby do czterech stówek. Pomyśl więc, że jesteś 260 zł do przodu, możesz kupić sobie coś ładnego.

Wejdź do pokoju. Przypomnij sobie jak przez mgłę, że kiedyś tu byłeś i w zasadzie nic się nie zmieniło od 20 lat. Uśmiechnij się z nostalgią i podaj panu urzędnikowi dokumenty. Pan to twardy zawodnik, nie podda się tak łatwo, poprosi Cię, wszystkie papiery, które szczęśliwie, jako kobieta rozsądna przytargałaś ze sobą. Prawda?

Zerknij kątem oka jak pani obok próbuje po raz kolejny podpisać się nie wychodząc poza ramkę. Ty potrafisz nie wyjść poza linie, więc naprawdę jesteś super. Poczucie dumy przerwie znów pan urzędnik, który każe Ci przyłożyć palec w celu zeskanowania Twoich linii papilarnych. Nie przejmuj się, spójrz jeszcze raz na Twoje zdjęcie paszportowe i zrozum jego intencje. Jeżeli masz długie paznokcie albo wybitny talent, nie uda Ci się za pierwszym razem. Dwa to też nic strasznego, pan urzędnik nie takie rzeczy już widział. Po około czterech razach i tak przyjdzie zza biurka, aby Ci pomóc, więc w ogóle się nie przejmuj.

Pan wklei Twoje foto, dopisze kilka zaszyfrowanych informacji i tyle. Brawo, już za miesiąc otrzymasz swój wspaniały i niepowtarzalny dokument, dzięki któremu będziesz mógł brać pożyczki chwilówki, jeśli złamie Ci się dowód. Powodzenia!





6 komentarzy:

  1. Hahahaha.... ja z moimi pazurkami nie mieszcze sie w obszarze skanowania :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie sobie to wyobraziłam :D I minę pana urzędnika ;)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Końcówka o chwilówkach powala :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń